Od kilku miesięcy zmagałem się z ostrym bólem barku i pleców, który był skutkiem pracy siedzącej przed komputerem. Ćwiczenia zlecone przez fizjoterapeutę i wykonywane samodzielnie nie przynosiły pożądanego rezultatu. Ten rozdział zakończył prezent urodzinowy, który dostałem: sesja masażu tajskiego dla leniwych :).Po kilku sesjach pracy z Basią, zapomniałem o bólu. Teraz każdy tydzień pracy kończę seansem masażu w studiu jogi na os. Chrobrego, po którym moje ciało jest zrelaksowane a głowa odstresowana i wyciszona.
